czwartek, 28 czerwca 2012

Powrot.

O ja cie krece. Jak ja tu dawno nie bylam.. Rok ; o . Zapomnialam o tym w ogole ; o. Ale odwiedzalam kilka blogow na blogspocie, noi zauwazylam, ze jestem zalogowana. U mnei duzo sie zmienilo. Co bylo juz nie wroci stwierdzilam. Chciala bym was poinformowac, ze prowadze photobloga, na ktorym pisze prawie ze codziennie po kilka razy. Mozecie tam znalesc moje zdjecia i w ogole wszystko. ----->http://www.photoblog.pl/milui/ <-----

Macie sobie mnie ; ) . Mordka troszeczke mi sie zmienila : ) . Jezeli dobrze pamietam to ostatnio pisalam o tym, ze siedze w angli, i ze rodzice nie maja zamiaru wraacc. No, nic sie nie zmienilo. Nadal siedze w Anglii, uczeszczam do Angielskiej szkoly i poznalam wielu naprawde zajebistych osob. Zaczelam bardziej pozytywnie patrzec na anglie. Mam tu wieksze szanse na lepsze wyksztalcenie i prace. 8 Lipca jade do Polski. Od ostatniego wpisu w ogole nie bylam w Polsce.. Nie wiedzialam juz rodziny, ani przyjaciol od roku i 2 tygodni.. Ale zobacze ich 8 lipca. Jade na dwa tygodnie. To sa takie moje wakacje. Tutaj w angli maja zakonczenie 20 lipca. Ale wyjezdzam za 10 dni, wiec nie bedzie mnie na zakonczeniu. Wracam 22. Postaram sie teraz tu zagladac czesciej. + zegnam : )

wtorek, 26 lipca 2011

;)

Witam was. Po długiej przerwie stwierdziłam, że coś napiszę.. A więc jestem nadal w Anglii i nie mam zamiaru jak na razie wracać. Znaczy, moi rodzice nie mają -.-. Ja z chęcią bym wróciła i spotkała się z najbliższymi... Strasznie za Wami wszystkimi tęsknie.. Poznałam tutaj w Anglii wspaniałych przyjaciół, którzy są świetni! Nie mam zamiaru stracić z nimi kontaktu :). Byłam niedawno w sklepie i kupiłam sobie cukierki mientowe, tak pieką w buzie, że to masakra... Chciała bym jeszcze się zaopatrzeć się w bransoletki które już widziałam :)). Dobra, to koniec na dzisiaj, spadam.
Ciao! :)

poniedziałek, 4 lipca 2011

1.

Dzień dobry ludzie ;-).
Co tam u was? Piszę ponieważ nudzi mi się choć nie powinno. Gdzie jedziecie bądź jesteście na wakacjach ? Ja sobie leżę na łóżku w Anglii i zastanawiam się czy nie pójść sobie czasami na plaże bo u mnie taka piękna pogoda jest, że po prostu bajka. Tutaj tak się można opalić i to dosyć szybko. Pierwszego dnia jak tu przyjechałam chodziłam z mamą tu i ówdzie, zeszło nam z jakieś 3 godziny. Ja wracam do domu patrzę a tutaj cała gęba opalona, a jak miałam krótkie spodenki to taki odcisk,że hej. Więc się tak właśnie zastanawiam czy pójść, żeby opalić te paski od spodenek. Wczoraj byłam nad morzem, praktycznie cały czas jestem mam tylko 2 ulice do przejścia więc nie jest źle. Morze tu jest takie piękne, że jak przyjechałam tu to nie mogłam odciągnąć wzroku. Tylko lipa bo są tutaj takie kamyki jak ja mam rękę więc masaż zapewniony. Tak właściwie to nie jest morze tylko kanał La Manche. Są tutaj tacy słodcy chłopcy, że po prostu to jest dla mnie raj! Mam blisko basen, kasyno a tak właściwie to tutaj praktycznie nic innego nie ma. Prawie codziennie gdzieś jeździmy. Jak nie do  Portsmounth to do Chichester. Na początku mieszkaliśmy w Bognor Regis ale obecnie mieszkamy w Selsey. :-) Dobra mordki kończę :-* Miłych wakacji :-*